Dawno, dawno temu, za górami, za lasami żył sobie początkujący fotograf, który nie słyszał jeszcze o RAWach, dystorsjach, winietach, dyfrakcjach i szumach. Pewnego dnia pożyczył on wypasioną lustrzankę 20D, dokupił do niej szałowy obiektyw 50mm/1,8 i poszedł na koncert… skutkiem tego mam dla Was kilka zdjęć wykonanych 11. maja 2008 roku w poznańskim Johhny Rockerze. Za mikrofonem człowiek, którego sceniczne spojrzenie uwielbiam – akustycznie Ray Wilson.
Przebój zespołu Strachy na Lachy „Żyję w kraju”, już rok królował na polskich listach przebojów. Uniwersalność tych słów i pewne podobieństwo Włoch do Polski pod względem sytuacji politycznej, nie dawały Viniemu spokoju od dłuższego czasu. Vincenzo szybko nadał utworowi zielono-biało-czerwone kolory. „Un Paese” było skoczne, melodyjne i łatwo wpadało w ucho. Niedługo potem, w lipcu 2010, nowo założony projekt S.O.L.O. wszedł do studia przy ulicy Rocha w Poznaniu i zarejestrował pierwszą wersję piosenki, która zaczyna się od słów „vivo solo e senza nome…”.
30. kwietnia 2011 odbyła się kolejna Parada Parowozów w Wolsztynie. Długi majowy weekend rozpoczął się bardzo słonecznie. Frekwencja dopisała, wydarzenia nie popsuła nawet wiadomość, że maszyny z Niemiec nie mogły dojechać na tegoroczną Paradę. Obecne były: przyjezdne z Chabówki Ty2-953 i Ol12-7, wolsztyńskie: Pm36-2, Pt47-65, Ol49-59, i Ol49-7 oraz czeski parowóz 477.043.
W czwartkowy wieczór Blue Wave Band zagrali w Kupcu Poznańskim, koncert emitowany był na żywo przez ON TV. A redaktorka poznańskiej telewizji w przerwach między utworami prowadziła wywiad.
W 2010 roku Radio Afera obchodziło swoje 20 urodziny, z tej okazji miało miejsce wiele wydarzeń w Poznaniu. Jednym z nich był finałowy koncert w Eskulapie, na który zaproszono aż sześć zespołów.
Jest mi niezmiernie miło zaprezentować pierwszą galerię z tego wydarzenia.
Nie miałem wcześniej okazji zobaczenia TSA na żywo, i do tej pory uważałem, że koncertową frekwencję zdobywają na fali bycia ikoną polskiego rocka, swojej popularności sprzed lat, itd. Lecz… szalenie się pomyliłem. Dawno nie widziałem tak świetnego i wciągającego show. Nigdy bym się nie spodziewał, że tych czworo bardzo dojrzałych panów, potrafi zaprezentować tak energetyczną dawkę rocka. Szczególnie urzekł mnie Andrzej Nowak, to jak całym sercem oddawał się grze na gitarze. Żałuję, że warunki nie pozwoliły mi przyjrzeć się bliżej grze pozostałych muzyków, mam jednak nadzieję, że wkrótce będzie ku temu okazja.
Od kilku lat regularnie chodzę na koncerty Blue Wave Band. Przy tak smacznie podanym blues-rocku za każdym razem genialnie się bawię, tak było i teraz. Po zdjęciach z toruńskiego Lizarda nadszedł czas na kolejną galerię, tym razem z występu w klubie Johnny Rocker w Poznaniu. Rzućcie okiem na kilka fotografii BWB z 27.10.2010.
Każda historia ma swój początek, ta zaczęła się w 2003 w Żarach podczas IX Przystanku Woodstock. Poznałem wtedy pewną szalenie spontaniczną i wrażliwą osobę, która całymi godzinami nuciła pod nosem piosenki Dżemu i Iry. Natalia zaraziła mnie tą muzyką, więc parę lat później, gdy przyjechała na parę dni do Poznania wybraliśmy się na Dżem, koncert był fantastyczny i bardzo miło go wspominam. Niestety nie mieliśmy okazji posłuchać razem występu Artura Gadowskiego z zespołem. Na szczęście w 2009 Jarek i Kurczak wyciągnęli mnie na koncert Iry. W końcu mogłem zobaczyć jak ten kultowy zespół radzi sobie na scenie. Mają niesamowitą moc, mimo uciekających lat dali czadu. Kiedy cała sala ryczała chórem „Mój dom” przekonałem się, że polska publiczność nadal ich kocha. Zapraszam do skromnej galerii z koncertu zespołu Ira z 20. marca 2009 w Eskulapie.