Dawno, dawno temu, za górami, za lasami żył sobie początkujący fotograf, który nie słyszał jeszcze o RAWach, dystorsjach, winietach, dyfrakcjach i szumach. Pewnego dnia pożyczył on wypasioną lustrzankę 20D, dokupił do niej szałowy obiektyw 50mm/1,8 i poszedł na koncert… skutkiem tego mam dla Was kilka zdjęć wykonanych 11. maja 2008 roku w poznańskim Johhny Rockerze. Za mikrofonem człowiek, którego sceniczne spojrzenie uwielbiam – akustycznie Ray Wilson.
PS. fama niesie, że jedna z odbitek tej serii trafiła w ręce Ray’a :)
Swoją drogą, polecam teledysk Inside, wykonany razem z Stiltskin
